Momencik, trwa przetwarzanie danych   trwa ładowanie...
Podany Komixx nie istnieje.
Profil użytkownika

Goosecock

  • Komixxów na głównej: 2 z 9
  • Punktów za komixxy: 8049
  • Komentarzy: 13
  • Punktów za komentarze: 17
Zamieszcza
komixxy od:
4 września 2010 o 15:50
Ostatnio: 17 listopada 2011 o 11:55
 
zarchiwizowany

Energia Chi

Wrzucone 12 października 2010 o 18:45 przez Goosecock (PW) | Skomentuj (1) | było | Do ulubionych
Energia Chi - Kumulujac energię Chi 
w brzuchu, mnich może 
nabić się na grot włóczni
i nie czuć bólu... Skoncentrowana w przełyku
energia Chi chroni go przed
przekłuciem... Wielkie jest dobrodziejstwo płynące z zastosowania energii Chi... Dobra, dobra cwaniaki! A spróbujcie zrobić to wszystko bez pomocy energii Chi! Z pomocą energii Chi jesteśmy
w stanie wytrzymać wiele godzin 
będąc powieszonymi za szyję... Dzięki energii Chi 
mnich jest w stanie 
łamać głową nawet
najtwardsze przedmioty... Zdolność do kumulacji energii Chi jest tym, co wyróżnia mnichów.
Źródło: Pomysł własny. Zastosowano screeny z dokumentu "Myths & Logic Of Shaolin Monks"
zarchiwizowany

Tajemnicza koperta

Wrzucone 26 września 2010 o 20:07 przez Goosecock (PW) | Skomentuj (8) | było | Do ulubionych
Tajemnicza koperta - ...tra-li-tra-la-la-la-la,
gramofon gra! O! A co to za koperta? Pod żadnym pozorem
nie otwierać!!! Nie można otwierać... To pewnie jakieś tajne informacje. Lepiej będzie, jeżeli odłożę ją na miejsce. Przecież nie muszę wiedzieć, co tam jest. Dobra, tylko ten jeden raz i zakleję ją z powrotem. Nikt się nie kapnie... Co ku**a, nie rozumiesz,
co się do ciebie pisze, pajacu?!
Źródło: Sam się kiedyś na to nabrałem. Wykonano w Paincie z wykorzystaniem mord z Komixxów. Użyłem fragmentu piosenki Mieczysława Fogga pt. "Gramofonomanka".
zarchiwizowany

Spotkanie po dłuższym czasie.

Wrzucone 16 września 2010 o 12:01 przez Goosecock (PW) | Skomentuj (0) | było | Do ulubionych
Spotkanie po dłuższym czasie. - O cześć! Kawał czasu cię nie widziałem! No siema stary! Faktycznie, bedzie trochę. Co słychac? A no jako - tako bylejako, a u ciebie? Ano leci kabarecik. A jak w pracy? Ano byle do przodu, byle do przodu. A co tam u Kaśki? Ujdzie, ujdzie. A u twojej? Raz tak, raz śmak. A u ciebie? Nie ma seksu bez pumeksu, wiesz o co chodzi. No raczej, raczej, nie inaczej... Fajnie się było spotkać i pogadać. 3m się chopie! No cześć!
Źródło: Sytuacja powszechna jak spożywanie alkoholu w miejsach publicznych. Imię przypadkowe. Narysowano w Paincie.
zarchiwizowany

Rozmowa świnek w rzeźni.

Wrzucone 14 września 2010 o 21:20 przez Goosecock (PW) | Skomentuj (19) | było | Do ulubionych
Rozmowa świnek w rzeźni. - No hej, jestem Plamka. Ech... Ech... Pierwszy raz tu jesteś? ... Nie, ku**a, drugi! Rzecz się dzieje w rzeźni. 
Świnki są już na taśmie i
każda czeka na swoją kolej... Stoimy tak i stoimy. Myslę, że wypadałoby się przedstawić. Jestem Pigi.
Źródło: Kawał o krówkach świńsko zmodyfikowany i narysowany w paincie.
zarchiwizowany

Niefortunny zakład.

Wrzucone 10 września 2010 o 18:16 przez Goosecock (PW) | Skomentuj (10) | było | Do ulubionych
Niefortunny zakład.  - Pewnego dnia w melinie... Jak to ku**a nie wierzysz?! Myślisz, że nie odje**łbym komuś ręki?! Chopie! Przestań, że pier**lić! Ty byś nigdy nikomu ręki nie odje**ł! Zara, zara! Co ty pier***isz Tadziu?! Tyś odje*ał komuś rękę?! Nie wierzę ci! Mieciu, mówię ci, leci na mnie pięciu gości. No to ja biere siekierę i odjeb**em jednemu rękę! A reszta... A właśnie, że spokojnie bym odje**ł rekę siekierą, kur*a! Ta, na pewno, kur*a! W życiu Tadek, w życiu! A ja ci mówię, że nie!
A ja ci mówię, że nie!
A ja ci mówię, że nie!
A ja ci mówię, że nie! Dobra kur*a! A załóż się! Biere siekierę, a ty dawaj rękę na pniak! Dobra kur*a! Masz rekę! I co, cwaniaku! Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! Mietek jednak przegrał zakład,
ale to nie był jego największy
problem... Tadek znalazł się na komisariacie.
Sprawą niefortunnego zakładu
zajął się inspektor Z. Pieszczoch. No i widzisz pan, panie Tadku, coś pan narobił?! Odjeb**eś pan rękę koledze! Czyś pan do reszty zgłupiał?! Lepiej niech pan to wyjaśni! Panie złoty, ja żem nie chciał! Myśmy się tylko założyli! A ja żem myślał, że Mietek zabierze tą rękę jak siekiera będzie lecieć! Po pewnym czasie Pieszczoch
udał się do szpitala, aby skonfrontować
zeznania Tadka z tym, co ma do powiedzenia
Mietek... Co pana naszło, panie Mietku?! Czego żeś pan połozył łapę na pień pod siekierę?! A ja żem myślał, że Tadek bedzie celował obok... Panie, to nie było do końca tak! Myśmy się tylko założyli! A ja ci mówię, że tak!
A ja ci mówię, że tak!
A ja ci mówię, że tak!
A ja ci mówię, że tak!
Źródło: Historia ponoć wydarzyła się naprawdę. Przeczytałem o niej w jakiejś gazecie w rubryce z pierdołami. Rysunki wykonałem w Paincie. Mina pochodzi z http://www.vgcats.com/super/?strip_id=34. Wszystkie imiona zostały dobrane przypadkowo.
zarchiwizowany

Smutna opowieść o niezdecydowanym koledze

Wrzucone 9 września 2010 o 20:05 przez Goosecock (PW) | Skomentuj (8) | było | Do ulubionych
Smutna opowieść o niezdecydowanym koledze - Trwa właśniem biba w 
domu Andrzeja. Wszyscy 
dobrze się bawią, tylko
Józek jest markotny... Chłopie, co z tobą? Źle się bawisz? Uff... Stary, skułem się trochę 
bronksem i nienajlepiej się 
czuję... Uff... Burp! Chyba będę musiał puścić pawia... BURP!!! Yjs!!! Chodź na podwórko, szybko! Tu jest nowy dywan! Matka by mnie zabiła! Na zewnątrz... Khy, khe, khe... Burp!!! BEEEEEEK!!! Uff... Stary, to był fałszywy alarm! Odbiło mi się tylko. Mozemy spokojnie wracać. Jak jesteś pewien to wracajmy. Buuuuuuuuleeeee!!!!
Źródło: Historia wymyślona, aczkolwiek prawdopodobnie już tysiące razy miała miejsce w realu. Nie byłem ani obserwatorem, ani uczestnikiem wydarzeń zaprezentowanych w komiksie. Rysunki wykonałem w Paincie.

O żulu, który postanowił się zmienić.

Wrzucone 8 września 2010 o 21:15 przez Goosecock (PW) | Skomentuj (51) | Do ulubionych
O żulu, który postanowił się zmienić. - Już mam dość tego!  Pora coś ze sobą zrobić! Chcę wrócić do społeczeństwa! Tym sposobem nasz żul
udał się na odwyk... Skorzystał z pomocy
grupy wsparcia... Udało mu się także znaleźć
pracę w wyuczonym zawodzie... Również ludzie dobrej woli
nie zawiedli... Dzięki temu wszystkiemu, 
 nasz bohater mógł wygodnie 
rozsiąść się w fotelu, w kawalerce,
którą udało mu się
wynająć.... Znów stał się poważanym
obywatelem. Otrzymał nawet
pismo urzędowe. Gul, gul, gul... Cholera! Jak mogłem sobie aż tak spaprać życie?! Jak ja wygladam? Ludzie nabijają się ze mnie! Śmierdzę jak byk! Denaturat już mi zmierzł... Dam radę!!! Szanowny Panie.  Cieszymy się, że odzyskał
Pan na nowo możliwość zarobkowania. Wobec
powyższego wzywamy Pana do uiszczenia
kosztów związanych z Pańskimi 47 pobytami
w Izbie Wytrzeźwień.  Należność wynosi
57 000 PLN. Z poważaniem,

Mścisław Ćwierćzasadniczy Gul, gul, gul...
Źródło: Historia zmyslona, narysowana w Paincie. Zdjęcie terapii grupowej - http://www.methodsofhealing.com/adolescent-group-therapy Twarz na przedostatnim obrazku pochodzi z komixxu "Blog córeczki" autorstwa Radzzz, facet podpisany na liście został zmyślony
Głosów:
3099
(w tym negatywnych:
170
)
mocne ↑ 2929
Pokaż podobne komixxy Zrób własną wersję
Poker face

Kobieta lecąca na spotkanie z glebą

Wrzucone 7 września 2010 o 21:20 przez Goosecock (PW) | Skomentuj (26) | Do ulubionych
Kobieta lecąca na spotkanie z glebą - Z okna na najwyzszym 
piętrze wieżowca
wypadła kobieta... Aaaaaaa!!! Panie Boże, pomóż mi! Ratuj mnie! Nie chcę jeszcze umierać! Och, proszę pana, proszę mi pomóc! Dobrze, ale pod warunkiem, że mi się pani odda. W takim razie spadaj! Ojć... Panie Boże, daj mi jeszcze jedną szansę! Obiecuję, że jej nie zmarnuję! Co?! W życiu! Może pan o tym zapomnieć! Proszę pana, proszę mi pomóc! Oddam się panu tu i teraz! Spadaj, ty dzi*ko!
Źródło: Przypuszczalnie jest to mało znany żart. Wykonano w Paincie.
Głosów:
4758
(w tym negatywnych:
243
)
mocne ↑ 4515
Pokaż podobne komixxy Zrób własną wersję
zarchiwizowany

Ustawka

Wrzucone 5 września 2010 o 0:25 przez Goosecock (PW) | Skomentuj (6) | było | Do ulubionych
Ustawka - Pewnego popołudnia
na polanie za miastem
kibole dwóch drużyn 
spotkali się na ustawce,
aby stanąć ze sobą w 
szranki... Panowie, bijemy łokciami! Dawaj go!!! Co wy k***a robicie?! Naszego lejecie?! Krew się poleje! Matka cię nie pozna! Ty ^&%^#*^&%!!! W trakcie szamotaniny, jeden z uczestników  bójki upada.
Pozostali natychmiast rzucają się na nieszczęśnika i bezlitośnie
biorą go na kopy. MMA, panowie, MMA! Unia Traktory Resory rządzi! Gińcie śmiecie! Baterflajs Czosnkowa Wola Pany!!!
Źródło: Wymyślone

1