Momencik, trwa przetwarzanie danych   trwa ładowanie…
Logowanie
x 
Login:
Hasło:
 
  Nie masz konta? Zarejestruj się
Zapomniałeś hasła? Odzyskaj hasło
Nie dostałeś linku aktywacyjnego? Wyślij go ponownie
Powód archiwizacji
X 
Podaj powód archiwizacji:
Lub zostaw pole wyżej puste i wybierz z gotowych:
 

Kazet

  • Powszechnie kojarzony Wielki Megustator, którego komiksy uchodzą za światowej klasy arcydzieła
    • Komixxów na głównej: 156 z 156
    • Oryginalnych komixxów: 0
    • Punktów za komixxy: 27335
    • Komentarzy: 367
    • Punktów za komentarze: 1265
    Zamieszcza
    komixxy od:
    5 stycznia 2016 o 18:51
    Ostatnio: 1 października 2019 o 10:49
    O sobie:

    Witam na moim profilu.
    Zachęcam do przejrzenia dawnych prac lub zostawienia wpisu na ścianie.
    Pozdrawiam ;)
    Kazet

    Ściana

    Casus Belli #1

    Wrzucone 1 października 2019 o 0:12 przez Kazet (PW) | Skomentuj (2) | było | Do ulubionych
    Pokaż całego komixxa… Zawsze pokazuj długie komixxy
    Casus Belli #1 – A zatem dokonało się...
Mroczne serce Purpurowego Barona przestało bić... Spoczywaj w pokoju, umęczona i strapiona duszo, albowiem tylko my dwaj wiemy, jak wielka jest cena
władania mocą, która nigdy nie była pisana śmiertelnikom. Bartłomieju... Co się stało z twoim ludem? 
Gdzie jest teraz twoje królestwo? To niemożliwe... 
Przecież wszystko stało się wedle przepowiedni! Jakaż nieczysta siła pozwala ci nękać mnie
z zaświatów? Moment... 
Ty wcale nie jesteś Purpurowym Baronem... 
Jesteś... AHAHAHAHA! Poświęciłem całe swoje życie na walkę o to, by już nie musieli się bać... Boże mój, zlituj się nad twym ludem zagubionym, który onegdaj odwrócił się od ciebie,
władzę pomazańca odrzucił, bałwochwalców na piedastały wyniósł, wiarę swą splugawił, obyczajów zaniechał...
Srogą cenę za swe występki krwią wielu pokoleń opłacił.
Oszczędź im kolejnego ciosu,
albowiem kolejny raz mogą już się nie podnieść... *Rok 2050, Kaplica przy Pałacu Królewskim na Ostrowie Lednickim, Polska* ...aby nie musieli się bać o jutro, 
niewzruszeni jak mury Ostrowa.

Niczym ta wyspa, przywróceni po latach niebytu, potężniejsi, bezpieczni, spokojni. Skąd więc wziął się ten strach? 
Czy mnie, któremu przeznaczenie rzuca na barki los milionów, 
wypada bać się własnych snów? Jednak co, kiedy iluzja snu, podszywająć się pod wspomnienia przeszłości, zasiewa niepewność?

Niepewność jutra, która miała pozostać tylko zapomnianym reliktem przeszłości. Chciałem dać tym ludziom, wspaniałym
w swej niedoskonałości, nadzieję.

Nadzieję na życie w spokojnych czasach. Ale co, jeśli czas jest zawsze przejściowy?

Co jeśli wszystko, o co walczyliśmy, zatrze się
w historii i przepadnie? Tyle pytań, a ja wiem jedno... Cokolwiek nastanie, muszę być gotowy.
    Głosów:
    23
    (negatywnych:
    0
    )
    Trafił na główną z 100% ocen pozytywnych
    mocne ↑ 23

    Casus Belli - Prolog

    Wrzucone 5 września 2019 o 2:02 przez Kazet (PW) | Skomentuj (4) | było | Do ulubionych
    Pokaż całego komixxa… Zawsze pokazuj długie komixxy
    Casus Belli - Prolog – Wybaczcie, Czcigodny Emirze, 
ale to bardzo pilne! 
Otrzymaliśmy właśnie wiadomość od Profesora. Brzmi ona:
    Głosów:
    31
    (negatywnych:
    0
    )
    Trafił na główną z 100% ocen pozytywnych
    mocne ↑ 31

    Laboratorium Morozowa #17

    Wrzucone 25 sierpnia 2019 o 1:28 przez Kazet (PW) | Skomentuj (5) | było | Do ulubionych
    Pokaż całego komixxa… Zawsze pokazuj długie komixxy
    Laboratorium Morozowa #17 – Zachodzę w głowę, jak mogłyście pozwolić agentowi tak po prostu stąd uciec? Zejdź mi z oczu! I powiedz Trzynaście, żeby przyszła do mojego gabinetu, kiedy tylko ostatecznie zakończycie poszukiwania! *Jakiś czas później* Pan Profesor wzywał? 
Nie przeszkadzam? Dobrze, że jesteś, Trzynaście! 
Mam dla ciebie zadanie. 
Przez tę wpadkę ze szpiegiem musimy nieco przyspieszyć nasze plany.
Przekażesz ludziom Emira, że mają niezwłocznie rozpocząć przygotowania do operacji! Profesorze, mam pewne wątpliwości... Wątpliwości?! Próbowałyśmy, naprawdę!
 Jest mi tak przykro, Profesorze, nie wiem co powiedzieć... Ach tak, wątpliwości...
 Kiedy osiągniemy nasz cel, nie będzie istotne jakich środków użyliśmy, Trzynaście. Mimo wszystko nie uważam wywołania wojny, która może zmieść wszelkie życie na planecie, za dobry pomysł. *Rok 2050, podziemne laboratorium profesora Morozowa* Podważasz zasadność mojego planu!?
 Czy nie dociera do ciebie, że to jedyna droga? Czy sądzi Pan zatem, że skoro potrafi Pan stworzyć życie, to jest Pan również moralnie uprawniony do jego odbierania? Dość tego! 
Wyjdź! 
I zawołaj mi tu kogoś innego! Najdoskonalsza kopia ze wszystkich
i jednocześnie najbardziej uciążliwa. Cóż za paradoks. Bezczelna, uparta i zadająca niezwykle ciężkie pytania... dokładnie taka, jaką ją zapamiętałem! Pan Profesor wzywał? Tak, Dwadzieścia Pięć, dobrze, że jesteś. 
Mam dla ciebie zadanie...
    Głosów:
    53
    (negatywnych:
    1
    )
    mocne ↑ 53

    Glina 2070: Nowy przydział

    Wrzucone 1 sierpnia 2019 o 0:48 przez Kazet (PW) | Skomentuj (5) | było | Do ulubionych
    Pokaż całego komixxa… Zawsze pokazuj długie komixxy
    Glina 2070: Nowy przydział – *Rok 2070, Komenda w Nigdziu Pomorskim* Chociaż
    Głosów:
    29
    (negatywnych:
    1
    )
    Trafił na główną z 89% ocen pozytywnych
    mocne ↑ 29

    Glina 2070: Początek

    Wrzucone 1 lipca 2019 o 2:45 przez Kazet (PW) | Skomentuj (5) | było | Do ulubionych
    Pokaż całego komixxa… Zawsze pokazuj długie komixxy
    Glina 2070: Początek – *Rok 2070, Kowel, Księstwo Lwowskie, Wschodnia Polska* No to pochwal się, panie kapralu... 
Panie podchorąży,
 powinienem rzec, 
ile jeszcze ci zostało tej nauki? Egzaminy pozdawane, 
w zasadzie czekam tylko na zaliczenie służby tutaj jako niezbędnego stażu. No i wyfruniesz  z gniazdka, pewnie dostaniesz własny wydział gdzieś na drugim końcu Polski. 
A pamiętam jak wczoraj kiedy u nas zaczynałeś, Dima. A ty, Bohdan, nie myślałeś nigdy, żeby studiować? Mi wystarczy to co mam. 
Na oficera się nie nadaję, 
ulica to mój żywioł. 
Poza tym już niewiele do emerytury. Widzę, że nie interesują cię 
wspominki starego ramola, co? Od kilku minut przyglądam się tamtemu gościowi po drugiej stronie ulicy. Chodzi dookoła, rozgląda się nerwowo... Zrobiliśmy wielki progres! 
Młody jesteś, nie pamiętasz tych czasów. Codziennie traciliśmy chłopaków. 
Rebelianci nie bali się ani Legii, 
ani wojska, ani nas. 
Nie chciałbyś dać się złapać żywcem. Chińczyków czasem jeszcze wypuszczali. Najgorzej mieli tutejsi, którzy złożyli hołd królowi. Każdy dzień na tych ulicach
mógł być twoim ostatnim...
To było piekło, młody. Dziwny typ. 
Trzeba by sprawdzić czy wszystko w porządku, zanim komuś pod maskę wpadnie. Eh, widzisz jak teraz robota wygląda! Przepychanki z drobnymi ćpunami i pijaczkami. Dobra, pójdę zagaić gościa.
 A ty pilnuj zamówienia, Dima. 
Jak się nie pospieszą, to nam 
zaraz przerwa minie.
A nie zamierzam łazić przez resztę dnia z pustym żołądkiem! Czołem, obywatelu! Młodszy chorąży sztabowy Bohdan Łuhańczuk, 
Milicja Królewska się kłania. Można prosić o jakiś dokument tożsamości? СЛАВА УКРАЇНІ!!! *3 miesiące później* ...ale jakieś prawo 
i porządek istnieć muszą... ...i na tym założeniu opiera się moja praca. Kiedy zaczynałem, ponad trzydzieści lat temu, król wysyłał Chińczyków na tankach, żeby stabilizowali rejon.
Dzisiaj mógłbym w zasadzie wyjść bez tego kevlaru na sobie i nikt mi nie wsadzi kosy między żebra za piastowskiego orła na czapce.
    Głosów:
    28
    (negatywnych:
    4
    )
    Trafił na główną z 64% ocen pozytywnych
    mocne ↑ 28

    Laboratorium Morozowa #16

    Wrzucone 24 maja 2019 o 2:10 przez Kazet (PW) | Skomentuj (3) | było | Do ulubionych
    Pokaż całego komixxa… Zawsze pokazuj długie komixxy
    Laboratorium Morozowa #16 – Wkurzają mnie ci Chińczycy! Król niepotrzebnie ich tu sprowadzał... I właśnie TY to mówisz, Leonid! Źle zrozumiałeś... 
Chodzi mi o Legię. Poradzilibyśmy sobie bez ich pomocy! Po fakcie, masz rację. Rebeliantów nie ma aż tak dużo, większość przysięgła wierność Koronie. Z resztą nie dziwne. Wszystko lepsze niż te ostatnie parę lat pod ruskim. Żołd dali, że człowiek wreszcie głodem nie przymiera, nawet za obywateli uznali. W przeciwieństwie do tych Chińczyków, których tyle naimportowali. Podporucznik Leonid Doroszenko!
Ja... ja... tylko tak gadam, Panie Kapitanie!
Ja nic do was nie mam, ja mam nawet żonę Chinkę... Gdyby wy sami dać radę z rebelianty to Legia by nie trzeba tutaj!
Kapitan Yu, 27. Kompania 
Korpusu Stabilizacyjnego Legii. Wy mi nie wchodzić w dupa, porucznik Doroszenko! Ja otrzymać rozkaz widzieć się z wasz dowódca. Wy zaprowadzić mnie! Tak... Tak jest! Panie Generale, melduję, że samochód gotów do drogi! Bardzo dziękuję, Gosiu. 
Daj mi jeszcze dwie minutki, możesz poczekać w aucie. *Rok 2050, Budynek Sztabu Generalnego, Ostrów Lednicki* Tak jest! Nie zawiodę, Generale! Wiem, że znałeś ojca majora Doroszenki, więc myślę, że się dogadacie. Zróbcie wszystko, by odnaleźć naszego agenta. A jak jakiś ważniak z wywiadu będzie się rzucał, że wchodzisz w jego kompetencje, powołujesz się na mnie. Wszystko jasne, Jurzyk? Mam nadzieję, że zapoznałeś się z całą dokumentacją. Sprawa jest delikatna, a ja potrzebuję kogoś zaufanego. Póki Szakal nie wydobrzeje, jesteś jedynym człowiekiem, któremu mogę to powierzyć na czas mojego wyjazdu... Mam tylko nadzieję, że
 ten Doroszenko jest 
nieco bardziej rozgarnięty od swojego ojca. *Jesień roku 2025, okolice Kirowogradu, Księstwo Lwowskie, Polska* Właśnie - ich nawet król nie traktuje poważnie! Muszą walczyć, żeby nie zostali odesłali z powrotem do obozów w ojczyźnie. Ja jestem u siebie Kosma, sam obronię swój dom!
Niepotrzebna mi żadna Legia, żadni zas*ani Chiń...
    Głosów:
    32
    (negatywnych:
    1
    )
    Trafił na główną z 89% ocen pozytywnych
    mocne ↑ 32

    Laboratorium Morozowa #15

    Wrzucone 2 maja 2019 o 1:37 przez Kazet (PW) | Skomentuj (4) | było | Do ulubionych
    Pokaż całego komixxa… Zawsze pokazuj długie komixxy
    Laboratorium Morozowa #15 – *Rok 2050, podziemne laboratorium profesora Morozowa* Profesorze, zastawia mnie jedna rzecz. Dlaczego dostarcza Pan wzbogacony uran Bawarczykom? Przecież nic w tym odkrywczego, a bez tego nasze fundusze są i tak wystarczające do prowadzenia badań. Widzisz, droga Jane. Wybrałem Bawarię na swą kryjówkę nie bez powodu. Tutejszy emir jest wyjątkowo dumny i głupi. Marzy mu się odebranie ziem zagarniętych Kalifatowi przez Polskę prawie ćwierć wieku temu. Od wielu lat zachęcam go do ataku na Saksonię. Oczywiście nie ma szans 
w starciu z polskim wojskiem,
a za taką samowolkę i haniebną porażkę Kalif najpewniej powiesiłby Emira pośrodku Pól Elizejskich... W sposób lawinowy, ci głupcy doprowadzą świat do zagłady nuklearnej. 
A na zgliszczach starego porządku, zbuduję własny, lepszy świat. Yyy... Jane...? Świat, w którym ludzkość i cała Ziemia będzie moim laboratorium. 
AHAHAHAHA! Jasna cholera, zły korytarz. Przecież wyjście na pewno było tutaj! Owszem, było. 
Jednak struktura laboratorium nie jest stała. To taka sztuczka, żeby moje klony nie uciekały. Jak widać działa również na szpiegów! Nie jestem głupi i miałem pewne podejrzenia z kim mam do czynienia. Jak widać wszelkie wątpliwości zostały rozwiane, panno Smith.
 A może powinienem powiedzieć... 
Agencie B-107! Chrzanić to. Plan B! *PAFF!* Znałem kilku polskich agentów i strzał z takiej odległości nie stanowił dla nich problemu. Polski wywiad schodzi na psy... *Psst!* *PSSST!* Блять!!! Dobra, profesorek zlikwidowany. Teraz tylko wydostać się stąd 
i skontaktować z Wołodią. 
Może uda się jeszcze powstrzymać to szaleństwo! Trzynaście, 
nie stój jak idiotka! 
Wezwij resztę klonów!
 Nie może nam uciec!!! ...jednak dzięki mnie Emir Bawarii dysponuje głowicami nuklearnymi, o których nie wie ani Kalif, ani Polacy. W obliczu porażki, przyparty do muru odpali je. W ramach polskiej doktryny
    Głosów:
    37
    (negatywnych:
    2
    )
    Trafił na główną z 78% ocen pozytywnych
    mocne ↑ 37

    Laboratorium Morozowa #14

    Wrzucone 7 kwietnia 2019 o 0:34 przez Kazet (PW) | Skomentuj (2) | było | Do ulubionych
    Pokaż całego komixxa… Zawsze pokazuj długie komixxy
    Laboratorium Morozowa #14 – *Rok 2050, Budynek Sztabu Generalnego, Ostrów Lednicki* Wiesz przecież tak jak ja, że Doroszenko to idiota... Major Doroszenko jest twoim bezpośrednim podwładnym na czas operacji! Jesteś za niego odpowiedzialny, do cholery! Wybacz, Zander, ale nie przewidziałem, że Szanowny Pan Major Doroszenko tak po prostu straci łączność z agentem... Poza tym podjąłem działania... Ty nie masz podejmować działań! 
Ty masz natychmiast znaleźć i ewakuować 
agenta B-107. Słyszysz mnie?! 
SZAKAL, ZRÓB COŚ!!! Ach! Moja ręka!
TO BOLI!!! Ej, co jest?
Szakal, dobrze się czujesz!? Stary, co się dzieje!?
Słyszysz mnie!??
Cholera, lecę po pomoc! *Rok 2050, Wojskowy Szpital Królewskiej Akademii Medycznej w Ostrowie Lednickim* I co z nim, doktorze? Miał dość poważny atak lękowy, ale powinno być już dobrze. Na wszelki wypadek  zatrzymamy go jednak na obserwacji psychiatrycznej. Nigdy nie przestał się obwiniać za to, co się wydarzyło w '25. 
Ale po tych wszystkich ekscesach, po ciężkiej terapii miałem nadzieję, że ma to już dawno za sobą... Bardzo rzadko zdarza się, że określony bodziec połączony ze wzmożonym stresem mogą wywołać atak nawet po wielu latach. Oczekuję szczerej odpowiedzi, pułkowniku: 
nada się jeszcze do służby? Coż, nawet jeśli, to po takim incydencie powinien wziąć długi urlop, poukładać sobie wszystko w głowie i unikać sytuacji stresowych. Czyli zostałem z całym tym bajzlem praktycznie sam...
Znam tylko jedną osobę, która może być w stanie mi pomóc...
Pytanie tylko czy zechce to zrobić po raz kolejny... Kiedy miałeś zamiar łaskawie mi 
o wszystkim powiedzieć?!
Miałem się dowiadywać od ciebie,
a nie od Gwardii!
Czy ty masz świadomość, jakie mogą być konsekwencje!? Jakie działania? Być może kalifaciarze mają właśnie naszego człowieka, a on dostarcza im powodów do wywołania
i ze trzech wojen.
    Głosów:
    35
    (negatywnych:
    0
    )
    Trafił na główną z 100% ocen pozytywnych
    mocne ↑ 35

    Przygody Edka #46

    Wrzucone 1 marca 2019 o 22:18 przez Kazet (PW) | Skomentuj (3) | było | Do ulubionych
    Pokaż całego komixxa… Zawsze pokazuj długie komixxy
    Przygody Edka #46 – Siemasz, Edinho!
Szybkie pytanie - czy masz coś przeciwko dobrowolnemu zgłaszaniu się do odpowiedzi? Yyy... nie. 
Tylko nie bardzo rozumiem skąd takie... EJ, CHŁOPAKI!
NIE UCZCIE SIĘ JUŻ,
 JEST OCHOTNIK!
    Głosów:
    48
    (negatywnych:
    0
    )
    Trafił na główną z 100% ocen pozytywnych
    mocne ↑ 48

    Glina: Dyrektywa

    Wrzucone 29 stycznia 2019 o 15:10 przez Kazet (PW) | Skomentuj (5) | było | Do ulubionych
    Pokaż całego komixxa… Zawsze pokazuj długie komixxy
    Glina: Dyrektywa – Święty, zaczekaj!
Możesz mi powiedzieć, co się tu do ciężkiej cholery wyprawia?! Siemasz, Blandyna!
Weszła nowa dyrektywa unijna, w myśl której służby mundurowe nie powinny być przedstawiane w programie Paint.
Komendant Wojewódzki wybrał nas, żebyśmy eksperymentalnie zostali narysowani w Pixtonie. Te, Ewelinka, a co ja mam powiedzieć?
Przez to wszystko masa mi spadła! Nie no, mam dość!
Święty, weź zadzwoń do kogo trzeba albo biorę chorobowe, bo w takich warunkach nie da się pracować!
    Głosów:
    37
    (negatywnych:
    0
    )
    Trafił na główną z 100% ocen pozytywnych
    mocne ↑ 37
    Pokaż więcej komixxów